Las zimą

W tym sezo­nie wła­ście prze­cho­dzi­my dru­gi atak zimy. Choć oczy­wi­ście ten atak trze­ba przyj­mo­wać z przy­mró­że­niem oka, bo jest to nic w porów­na­niu do zim sprzed lat. Zno­wu tej zimy spadł śnieg i zno­wu tem­pe­ra­tu­ra spa­dła poni­żej zera. Pierw­szy atak zimy miał miej­sce na prze­ło­mie listo­pa­da i grud­nia: wte­dy rów­nież spa­dła odro­bi­na śnie­gu i rów­nież był przez parę dni mróz (praw­dzi­we śnie­gi to były w 2009 roku).

Nie­mniej jed­nak nie mogłem w taką pogo­dę nie poje­chać do lasu – nie moż­na zmar­no­wać oka­zji, żeby zoba­czyć uro­kli­we leśne zakąt­ki przy­pró­szo­ne śniegiem.

Rok temu w tym miej­scu też było pięk­nie, choć śnie­gu nie było.

Za to 4 lata temu śnie­gu było cał­kiem sporo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *