Las jest ładny o każdej porze roku, chociaż mnie chyba najbardziej podoba się zimą. Wtedy nie ma tylu krzaczorów i można wejść w miejsca, które o innych porach roku są zarośnięte, a przez to niedostępne. Latem trzeba zadowolić się chodzeniem po ścieżkach.
Krzysztof Varga „Dziennik hipopotama”. Fragmenty wyrwane z kontekstu 🙂
Piłka nożna mnie nie interesuje, bo w ogóle sport mnie nie interesuje, a sport zespołowy w szczególności. No ale właśnie trwa EURO 2020 (pomimo tego, że jest rok 2021) i chcąc nie chcąc coś tam się obije o uszy na temat wyczynów naszej „reprezentacji”. Jest to więc dobry moment, żeby przypomnieć, co na ten temat napisał Krzysztof Varga w „Dzienniku hipopotama”. Ten cytat odnosi się do mistrzostw świata z 2018 roku, ale myślę, że do mistrzostw europy też może pasować. Parę dni temu nasi piłkarze przegrali ze Słowacją, dzisiaj też grają, nie wiem nawet, z kim…
I pomyśleć, że 9 lat temu byłem wolontariuszem miasta gospodarza w trakcie EURO 2012…
Dopisek po meczu: tego dnia „wygraliśmy” z Hiszpanią 1:1, ale w kolejnym meczu ze Szwecją reprezentacja przerżnęła, tak więc tradycji stało się zadość – polska drużyna szybko odpadła z turnieju.
This website stores cookies on your computer. These cookies are used to provide a more personalized experience and to track your whereabouts around our website in compliance with the European General Data Protection Regulation. If you decide to to opt-out of any future tracking, a cookie will be setup in your browser to remember this choice for one year.