Koncert

Dwa dni temu byłem na kon­cer­cie inau­gu­ru­ją­cym nowy sezon arty­stycz­nyFil­har­mo­nii Kali­skiej. W fil­har­mo­nii nie byłem już od ok. 1,5 roku – poprzed­nim razem byłem jesz­cze w cza­sach przed­pan­de­micz­nych. Orga­ni­zo­wa­no co praw­da kon­cer­ty przez inter­net, ale to zupeł­nie nie to samo – z resz­tą FK śred­nio sobie radzi­ła z tech­nicz­ną stro­ną tych przedsięwzięć. 

Dla Fil­har­mo­nii Kali­skiej roz­po­czę­ła się nowa epo­ka, ponie­waż dyrek­to­rem został Ruben Silva – dyry­gent z wie­lo­let­nim doświad­cze­niem. Poprzed­ni, zasłu­żo­ny dyrek­tor, wyemi­gro­wał do Czę­sto­cho­wy (co mnie tro­chę dzi­wi, bo co praw­da Kalisz to dziu­ra, ale czy Czę­sto­cho­wa jest wie­le lep­sza?) Myślę, że Adam Klo­cek posta­wił swo­je­mu następ­cy wyso­ko poprzeczkę.

Kon­cert był nie­wąt­pli­wie uda­ny. Mnie naj­bar­dziej podo­bał się kon­cert skrzyp­co­wy g‑moll Maxa Bru­cha. Ten kom­po­zy­tor to dla mnie odkry­cie miesiąca 🙂

Sądząc po widow­ni, moż­na było pomy­śleć, że koro­na­wi­ru­sa mamy za sobą – pra­wie nikt nie sto­so­wał się do obo­wiąz­ku zasła­nia­nia twarzy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.